Posty

Wyświetlam posty z etykietą trip

Zakopane

Obraz
Zakopane 18.09.-24.-09.2017 r. (na końcu filmik) Plan naszego wyjazdu był taki: Niestety pogoda pokrzyżowała nasze plany, ponieważ cały tydzień był deszczowy. :( Udało nam się zrealizować trasę nad Morskie Oko, wjazd na Gubałówkę, spacer po Krupowkach  i odpoczynek z wyżej wymienionych... :/ Spacery po Krupówkach nie były dla nas problemem, bo z naszego apartamentu było to zaledwie 7 minut, na dworzec może z 10. Obok nas (jakieś 3 minutki) znajdował się Aquapark .(w godzinach porannych i wieczornych obowiązuje promocja 17 zł za 1,5h) Zależało nam na dobrej lokalizacji, rezerwację dokonałam w czerwcu, więc nie było możliwości przewidzenia pogody, a nie chcieliśmy się nudzić i szukaliśmy atrakcji, na które pogoda nie będzie miała wpływu oraz żebyśmy mieli co robić w mieszkaniu, a mieliśmy, bo mogliśmy korzystać z basenu i sali z ping-pongiem i bilardem. Dlaczego tak szybko rezerwowaliśmy? Apartament jest piękny, lokalizacja - bez zastrzeżeń, a do tego dość często re...

Weekend nad Słonecznym Brzegiem

Obraz
Słoneczny Brzeg Burgas - Sozopol - Burgas - Słoneczny Brzeg - Nesseber - Burgas Podczas dwutygodniowego pobytu w Bułgarii wybieramy się na weekend pociągiem I klasy do Sunny Beach (zniżka szkolna, koszt przejazdu wyniósł nas ok. 38 lewa w jedną stronę z wykupionym miejscem). Z Sofii wyruszamy pociągiem około 22:15 do Burgas - końcowej stacji, wysiadamy po godzinie 6 na miejscu, szukamy autobusu do Sozopolu i ruszamy. Z Burgas do Sozopolu bilet kosztuje ok. 4,5 lewa. A jak okno nie chce być otwarte to trzeba poruszyć troszkę szare komórki. :D (Przy okazji zobaczcie jakie długie nogi ma moja współlokatorka) Chłopcy oczywiście nie tracą czasu podczas czekania na autobus - no i ja też nie. ;) (pstryk!) W Sozopolu spacerujemy chwilę po miasteczku, a następnie kierujemy się w kierunku przepięknej plaży. Sozopol - to moje ulubione miejsce nad Słonecznym Brzegiem. Przemili ludzie! Pogoda nam dopisała, piękne, zadbane miasteczko. Nawet menu jest w języku polskim! Co tu dużo ...